<---strona główna ZOLIBORZ INFORMACJE I WYDARZENIA www.zoliborz.biz Kontakt z administratorem
25 października otwarto pierwszą linię Metra Warszawskiego na Młocinach.
Cieszyłby ten fakt bardziej, gdyby na tę uroczystość nie trzeba było czekać dwadzieścia pięć lat.Tyle minęło czasu od powzięcia decyzji o jego budowie przez generała Jaruzelskiego. Nie, entuzjazmu nie było na twarzach mieszkańców, którzy przyszli pooglądać przecięcie wstęgi.
Wiele osób pobiegło zaś po rozdawane z tej okazji bezpłatne Karty Komunikacji Miejskiej. Podobno przygotowano ich 2 tysiące.
Większość Warszawiaków uznała, że najlepiej panujący podczas tej imprezy nastrój oddają najlepiej słowa "kończ waść, wstydu oszczędź!".
Nie można było tego głośno wypowiedzieć, bo kończył nie jakiś waść, lecz pani Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz i nie wypadało Jej robić przykrości. Zresztą, należy jej oddać honor, że jednak tę inwestycję jednak potrafiła zakończyć. I właściwie to był najważniejszy powód do radości, że więcej nie pochłonie ta linia metra pieniędzy. Na stacji zostało wprawdzie wiele niedoróbek, takich jak nieotwierające się windy, nieprzesuwające się poręcze przy schodach ruchomych ..., ale Warszawiacy o łagodnych serca skomentowali to, to się musi dotrzeć. No cóż, stacja metra Młociny, jak stacja metra, trzeba ją zobaczyć. Jest do niczego niepodobna. Może na tym ma polegać jej piękno? Zachęcam tych którzy jej nie widzieli do zwiedzenia. Otwarcie, według planu miało zacząć się o szesnastej.
Jeszcze o godzinie piętnastej nikt z jej organizatorów nie potrafił powiedzieć, gdzie będzie uroczyście przecięta wstęga. Telewizje i fotoreporterzy biegali po terenie i usiłowali się tego dowiedzieć.
Za pięć czwarta autorowi udało się akredytować u organizatorów i zejść na peron stacji Młociny.
Stał tam mikrofon i przestrzeń była otaśmowana. Pokazano w którym kierunku pani Prezydent będzie przemawiać. Była chwila wyczekiwania, podczas której Panie z Metra częstowały kilku redaktorów Krówkami - Ciągutkami z Milanówka z logo Metra. Po czwartej zadzwoniono, że nie będzie na peronie przemówienia. Ważni inżynierowie - budowniczowie metra pozowali w tym czasie do zdjęć. Potem Panie z metra już nic nie wiedziały.
I nagle rozległ się głos pani Prezydent z megafonów, że składy dojeżdżają od tej chwili do Młocin. No i przemknęły obok nas puste wagony z napisem Słodowiec. To co się zaś działo, gdy nadjechały z napisem Młociny, to przechodzi ludzkie pojęcie.
Otworzyły się drzwi w pierwszym wagonie a przez nie wysypały się Canony, Sony, Nikony, Panasoniki i ich właściciele. Rozległ się chrzęst powodowany przez wzajemnie uderzające o siebie statywy.
Za chwilę pojawiła się Ona, pani Prezydent Gronkiewicz Waltz ze świtą.
Policja i ochroniarze pogubili się. Ich pały były bezradne wobec statywów. Pani Prezydent została sam na sam z tłumem fotoreporterów i było dobrze. Byli oni zdyscyplinowani, bo po zrobieniu kilku zdjęć cały orszak schodami ruchomymi wjechał na górę. Tu zaczęły się wywiady. Pani Prezydent otrzymała tort w kształcie żółwia z napisem 25 lat i logo metra. Co miał ten tort symbolizować, wiadomo. Zaczęły się wywiady. Przy okazji zadeptano świeżo posianą trawę. Pani Prezydent była też zadowolona, że się budowa skończyła. Potem to już bawiliśmy się, koncertowaliśmy, piliśmy piwo.
Czekamy teraz na drugą nitkę metra. W naszej galerii znajdziecie Państwo trochę zdjęć z tej imprezy. Zapraszamy!